Patron serwisu - WP.pl
whole bg

Informator dla biznesu SPRAWDZAM!

SPRAWDZAM

Sprawdzaj z kim robisz interesy!

Wypełnij formularz i zyskaj dostęp do bezpłatnego raportu BIG o jednej dowolnie wybranej firmie.

SPRAWDŹ

Ponad 700 firm ogłasza w ciągu roku upadłość. Jak się ustrzec przed współpracą z bankrutem?

- W dzisiejszym świecie do obowiązków właściciela firmy powinno się dopisać sprawdzanie, z kim podpisuje najważniejsze kontrakty. Ci którzy to zaniedbują, muszą później walczyć o przetrwanie swoich firm - ostrzega Rafał Machaliński, prawnik specjalizujący się w prawie upadłościowym z kancelarii what.now®.

To była jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich firm. Lider wśród producentów bielizny - Atlantic. Jej produkty były popularne, firma podbijała zagraniczne rynki, wybrała m.in. Wschód - Rosję i Ukrainę. I to właśnie tam zaczęły się problemy. Gdy wybuchła rewolucja na Ukrainie, kursy walut oszalały. Żadna firma nie byłaby w stanie tego przetrzymać. Do tego natychmiast pojawiły się problemy podatkowe.

Atlantic długo walczył. Mimo to w 2015 roku sąd ogłosił upadłość likwidacyjną firmy. To była jedna z największych upadłości w tamtym czasie.

Rok później los bankruta podzieliły niespodziewanie delikatesy Alma. Wcześniej do biznesowej defensywy zepchnęły tę firmę dyskonty, które zaczęły mocno rozpychać się na rynku konkurując o tego samego klienta. Menedżerowie Almy nie od razu złożyli broń, jednak wdrażane programy restrukturyzacyjne nie przynosiły skutku. Najpierw spółka zlikwidowała część sklepów. Później nie miała za co kupować towaru. Ekskluzywne delikatesy zaczęły święcić pustkami. Upadłość przedsiębiorstwa sąd ogłosił w listopadzie 2017 roku.

Alma to niejedyny przedstawiciel sektora handlowego, który w ostatnim roku miał kłopoty. W czerwcu sąd zdecydował o zakończeniu działalności jednej z najstarszych sieci w Polsce. Konkurencji dyskontów nie wytrzymał MarcPol. Sieć borykała się z problemami przez dłuższy czas. Najpierw ograniczyła liczbę sklepów, później na półkach pojawiało się coraz mniej produktów.

To tylko trzy przykłady głośnych ostatnio plajt. Ilu kontrahentów w związku z tym zostało z niezapłaconymi fakturami za towar dostarczony do sklepów? Ilu z nich przez wiele miesięcy musiało czekać na opłacenie faktur? Przynajmniej części tych sytuacji można było uniknąć, gdyby dostawcy monitorowali swoich kontrahentów w biurach informacji gospodarczej. Biura prowadzą bowiem rejestry dłużników, w których wpisywane są informacje o nieuregulowanych płatnościach wobec różnych wierzycieli. Żadna firma, która ma kłopoty finansowe, nie pochwali się tym swoim dostawcom. Zanim o sprawie napiszą media albo sąd ogłosi upadłość, jej kontrahenci nie są świadomi kłopotów, albo je bagatelizują. A przecież pojawiają się sygnały przepowiadające kłopoty – opóźnienia w płatnościach tylko dla wybranych kontrahentów, trudności w opłacaniu większych faktur. Gdyby monitorowali daną firmę w BIG InfoMonitor, widzieliby od razu, jakie zaległości i na jakie kwoty, inni kontrahenci wpisali na temat tej firmy do rejestru.

Niejeden przedsiębiorca powątpiewa: ja i współpraca z bankrutem? Ale jak wynika z badań, co druga firma ma tego typu doświadczenie (Badanie na próbie 600 firm Millward Brown dla BIG InfoMonitor na temat zatorów płatniczych, kwiecień 2016).

Kto nie sprawdza, ten płaci

- Problemy firm najczęściej mają dwa źródła. Jedno to nieprawidłowości operacyjne, drugie to zawirowania kredytowe. To dwa główne czynniki, które spychają przedsiębiorstwa w stronę postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych - komentuje Rafał Machaliński, prawnik specjalizujący się w prawie restrukturyzacyjnym i upadłościowym z kancelarii what.now®.

Czym są nieprawidłowości operacyjne? W najprostszych słowach: to błędy w działalności.

- To najczęściej brak chęci sprawdzenia, zweryfikowania kontrahentów. Wciąż wielu przedsiębiorców nie ma świadomości, że zły dobór partnerów w biznesie może kosztować firmę życie.

Wystarczy prosta weryfikacja, by wiedzieć czy ktoś ma problemy z regulowaniem należności, jak mocno jest zadłużony. Już kilka takich informacji pozwala poważnie się zastanowić, czy podpisywanie umowy na dostawy towarów i usług ma sens - tłumaczy Rafał Machaliński.

Przypomina również historie ze swojej kariery zawodowej, gdzie przedsiębiorcy również przez wiele lat nie mieli problemu z regulowaniem należności….do czasu.
Nadmorski hotel z dużą renomą. Na rynku działa ponad 20 lat. Właściciele postanowili zmodernizować obiekt. Marzył im się hotel z pięknym basenem i nowoczesnym centrum konferencyjnym.

Niestety przedsiębiorcy źle oszacowali koszty inwestycji. Zabrakło 10 mln zł, czego konsekwencją było niewykończenie nowej części hotelu. Raty z tytułu kredytu inwestycyjnego trzeba było jednak płacić. Walka o utrzymanie biznesu trwała ponad 12 miesięcy. Zakończyła się ogłoszeniem upadłości.

Kolejna historia dobrze prosperującej firmy…To był producent papieru, z ugruntowaną pozycją w całym województwie. Zarządzający uznali, że czas rozszerzyć działalność. Wydano miliony złotych na nowy park technologiczny, firma pozyskała nowych klientów. Kłopoty pojawiły się, gdy ci przestali płacić i ogłosili upadłość. Firma nie miała jak odzyskać pieniędzy z zaległych faktur. Firma została postawiona w stan upadłości.

Jak często firmy, które przez lata z powodzeniem prowadzą biznes, kończą w podobny sposób? W Polsce co roku w Monitorze Sądowym i Gospodarczym pojawia się około 700-800 wpisów o upadłości firm. Po trzech kwartałach tego roku jest to już 645.

Upadłość, czyli co, gdzie i kiedy?

Kiedy firma będzie postawiona w stan upadłości? Gdy dłużnik stał się niewypłacalny. A niewypłacalność występuje wtedy, kiedy podmiot nie reguluje wymaganych zobowiązań w terminie. Opóźnienie musi przekraczać trzy miesiące. Zgodnie z przepisami, przedsiębiorca-dłużnik ma obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłość w ciągu 30 dni, od kiedy powstała podstawa do jej ogłoszenia.

Od zatorów płatniczych do całkowitej utraty płynności finansowej i widma upadłości droga jest naprawdę krótka.

- Nasze doświadczenie pokazuje, że wystarczy, że firma posiada nieuregulowane należności przekraczające 20-30 procent rocznego przychodu. W sytuacji kiedy kontrahenci stają się nie wypłacalni firma traci płynność finansową, co często kończy się koniecznością przeprowadzenia postępowania upadłościowego – komentuje prawnik.

Drugi problem?

- Bardzo częstym błędem w polskich firmach jest złe oszacowanie inwestycji. Kończy się to najczęściej brakiem środków na jej dokończenie. A wtedy firma rozpaczliwie zaczyna szukać innych źródeł pieniędzy, np. kolejnych kredytów. Pętla się zaciska – dodaje Rafał Machaliński.

W zawodowej karierze widział już wiele upadłości. Jego zdaniem porażkę przedsiębiorstwa najłatwiej przeżywają osoby związane ze spółkami akcyjnymi lub kapitałowymi. Mają doświadczenie biznesowe, zdawali sobie sprawę z ryzyka. Ludzkie dramaty dotyczą najczęściej firm rodzinnych. W nich właściciel w zdecydowanej większości odpowiada całym majątkiem. Nie ma tu taryfy ulgowej.

Porażki można uniknąć

Jak uniknąć losu wyżej wspomnianych przedsiębiorstw?

- Przedsiębiorcy powinni weryfikować dosłownie każdy podmiot, z którym współpracuje lub zamierza współpracować. W biurach informacji gospodarczej i kredytowej jest sporo danych o aktualnym stanie finansowym potencjalnych kontrahentów. Mało tego, można tam znaleźć informacje i symptomy tego, że dana firma będzie miała problemy – mówi Rafał Machaliński.

Zdaniem eksperta, to w biurze informacji gospodarczej np.BIG InfoMonitor, można sprawdzić poślizgi płatnicze, w rozszerzonym raporcie można też zobaczyć ogólne zadłużenie firmy. Do tego trzeba porównać te informacje do wielkości przedsiębiorstwa, z którym zamierzamy podpisać kontrakt.

- Jeżeli widzimy, że zadłużenie jest nieproporcjonalne do wielkości działalności, to musimy poważnie zastanowić się, czy podpisywać z taką firmą umowę. Odpowiedź wcale nie musi być negatywna. Ale trzeba się zabezpieczyć, określić poziom ryzyka - komentuje ekspert.

Jeżeli współpraca wciąż jest pożądana, to należy postawić na większe zabezpieczenia kontraktu – np. umawiając się na przedpłatę.

Przedsiębiorcy w badaniach bardzo często wskazują, że zabójcze dla ich biznesu są zatory płatnicze. I jednocześnie niewiele robią, by ich unikać.

- W wielu firmach obserwuję wręcz ogromną zachłanność i nastawienie na pozyskanie klienta za wszelką cenę. Zamiast skupić się na ulepszaniu jakości kontrahentów, stawia się na ich liczbę. I zapomina się o weryfikacji, bierze się na siebie zbyt duże ryzyko – mówi Rafał Machaliński. - Każdy odpowiedzialny przedsiębiorca powinien weryfikować podmioty, z którymi chce współpracować. Tym bardziej, że narzędzia do tego są i proste, i tanie – zapewnia.

Jak wynika z badań zleconych przez Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor w tym roku wzrosła liczba firm, którym odbiorcy nie płacą za towar i usługi. Problem ten zgłasza aż 52 proc. firm. A warto dodać, że mowa o zadłużeniu przekraczającym 60 dni od daty płatności.

To aktualne dane za trzeci kwartał tego roku. Najmocniej zatory płatnicze dotykają małe firmy, ale to właśnie one najrzadziej korzystają z rejestru dłużników. Tymczasem BIG InfoMonitor ma się czym pochwalić. Już sama groźba wpisania (lub ostatecznie wpisanie do rejestru) zazwyczaj znacznie przyśpiesza płatność.

Od 13 listopada dłużników można wpisywać do rejestru już po 30 dniach po upływie terminu zapłaty. W przypadku firm minimalne zadłużenie musi sięgać przynajmniej 500 zł.

A do tego w BIG-u można sprawdzić, z kim robi się interesy. Biuro ma w bazach 186 tys. firm. Ich zaległe zobowiązania przekraczają 3 mld zł.

Sprawdzanie kontrahentów kluczem do sukcesu

BIG InfoMonitor od lat oferuje usługę ”Sprawdź firmę”. Skorzystać mogą z niej zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorcy. Z BIG InfoMonitor otrzymuje się raport o interesującej nas firmie. Obecnie BIG InfoMonitor w ramach promocji pozwala na bezpłatne sprawdzenie jednej wybranej firmy.

Co ważne, raport o przedsiębiorcy z bazy BIG InfoMonitormożna uzyskać bez zgody przedsiębiorcy będącego przedmiotem zapytania. Upoważnienie jest potrzebne, gdy raport ma zawierać informacje z Biura Informacji Kredytowej oraz ze Związku Banków Polskich.

Odmowa dostępu do informacji może świadczyć, że firma ma coś do ukrycia. A to zły znak, bo przecież w kontaktach z potencjalnym i nowym kontrahentem powinno się zachować szczerość.

Co jest potrzebne, by sprawdzić firmę w BIG InfoMonitor?

Wystarczy wpisać jej NIP i nazwę. Aby skorzystać z usługi sprawdzenia firm, należy zarejestrować się na stronie internetowej big.pl i założyć firmowe konto BIG. Następnie podpisać umowę abonamentową umożliwiającą składanie wielu zapytań o różne firmy, przy czym liczbę zapytań można dobrać odpowiednio do swoich potrzeb. Firmy, które jeszcze nie korzystały z BIG-u i po raz pierwszy zakładają konto, mogą skorzystać z promocji, w ramach której mogą bezpłatnie sprawdzić jednego wybranego kontrahenta. Warto jednak wiedzieć, że w ramach współpracy abonamentowej firmy otrzymują wiele dodatkowych usług, takich jak bezpłatny wpis do rejestru dłużników, wsparcie indywidualnego opiekuna we wszystkich działaniach, bezpłatne monitorowanie własnej firmy, pieczęć ostrzegawczą w kilku wersjach w formie elektronicznej i w formie tradycyjnego stempla.

Klienci BIG InfoMonitor w ramach usługi monitorowania kontrahentów są na bieżąco są informowani o sytuacji finansowej wskazanych partnerów biznesowych. Jeżeli w systemie pojawi się niekorzystny wpis o wskazanych podmiotach, to klient BIG otrzymuje tę informację w powiadomieniu mailowym. BIG jest też dobrym źródłem informacji na temat własnej firmy. Jeśli w raporcie o sobie pojawią się niepokojące informacje można szybko wyjaśnić sprawę z wierzycielem, aby nie popsuć sobie reputacji.

Zatory płatnicze kosztują miliardy

Zatory płatnicze są znaczącym hamulcem inwestycji w firmach. A bez inwestycji nie ma nowych maszyn, miejsc pracy i produktów. Traci i firma, i gospodarka. W ciągu roku koszty zatorów to ponad 100 mld zł rocznie - wynika z analizy Forum Obywatelskiego Rozwoju. O tyle więcej mogłyby zarobić firmy – zdaniem FOR - gdyby zatorów nie było.

Sprawdź wybraną firmę w BIG bezpłatnie >>

Poleć ten artykuł znajomym:
Udostępnij Tweetnij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.